Rusz swój tyłek, leniuchu

10.07.2019
Aktywność
Rusz swój tyłek, leniuchu

Człowiek to na ogół istota leniwa. Szukamy szybkich i łatwych rozwiązań w każdej dziedzinie. Również w kwestii wyglądu naszego ciała chcemy spektakularnych efektów przy jak najmniejszym nakładzie pracy. Nie powinno więc dziwić to, że upragnionej formy wciąż brak. Skoro w większości przypadków dbanie o figurę można podsumować jako działania skokowe. Ćwiczymy i dbamy o dietę „od okazji do okazji”. Kilka razy do roku mamy „zryw”, bo zbliża się Sylwester, wakacje albo ważna uroczystość. Kiedy efekty są mizerne głowimy się co tak naprawdę poszło nie tak. Gdzie popełniliśmy błąd? Może ćwiczenia nieodpowiednie? Albo źle obliczona kaloryczność diety? Tak – na pewno coś zrobiliśmy źle. Albo jeszcze lepiej: to ktoś inny popełnił błąd. To na pewno wina trenera albo dietetyka, rozpisującego dietę. I tu muszę Was rozczarować. Nie – to nie wina osób trzecich, ale tylko Twoja własna. I nie, nie zrobiłeś nic źle w trakcie „zrywu”. Błąd popełniłeś znacznie wcześniej. Kilka miesięcy przed decyzją o „powrocie do formy” i kilka miesięcy po jej „niezrobieniu”. Po pierwsze szczerze, z ręką na sercu, odpowiedź sobie czy kiedykolwiek miałaś lub miałeś formę? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, nie może być mowy o powrocie do formy, bo do czego chciałaś/chciałeś wracać? Do czegoś czego nigdy nie było? Drugie pytanie, które powinieneś sobie zadać to czym zajmowałaś/zajmowałeś się i jak wyglądało Twoje życie w okresach pomiędzy „robieniem formy”?

Zaakceptuj, pokochaj i idź dalej lub zmień

Kiedy już przyznasz przed samym sobą, jak wygląda Twoja aktywność, to pomyśl czy w tym przypadku założony przez Ciebie cel był realny do osiągnięcia? Biorąc pod uwagę, że rok ma 12 miesięcy, a Ty dbałaś/ dbałeś o siebie przez około 3… Pozostałe 9 miesięcy przebimbałeś na kanapie z paczką słonych paluszków. Nie powinieneś być więc zdziwiony, że do wymarzonej sylwetki nawet się nie zbliżyłeś. Z tej sytuacji masz tylko dwa wyjścia. Możesz zaakceptować fakt, że wyglądasz jak wyglądasz i pokochać siebie. Być może właśnie tak jest. Dobrze czujesz się we własnym ciele, akceptujesz siebie i jest Ci po prostu dobrze. Jeżeli tak jest z całego serca gratulujemy, bo o to właśnie chodzi. W takim przypadku ćwiczenia, dieta i dążenie za coraz lepszą figurą nie jest Twoim priorytetem. Szczerze to nawet trochę zazdrościmy, bo jeżeli jesteś w tej niewielkiej grupie jesteś w zdecydowanej mniejszości. I to mniejszości, do której chcieliby dołączyć wszyscy. Akceptowanie siebie i przyjazne patrzenie na siebie jest zadaniem niezwykle trudnym. Nie każdemu uda się ten cel kiedykolwiek osiągnąć. Jeszcze raz brawo i tak trzymaj.

Jeżeli nie należysz jednak do grupy zadowolonych z siebie szczęśliwców, pozostaje Ci tylko jedno wyjście. Zrób coś. A dokładnie rzecz ujmując „rusz dupę”. I nie wykorzystując kolejny zryw w okolicach grudnia, ale od dziś. Dobrze wiecie, że nie jesteśmy fanami #nadeszłarewolucja. Nie będziemy Cię więc namawiać do spektakularnych zmian z dnia na dzień. Będziemy Cię namawiać za to do systematycznych, małych kroków, które zmienią Twoje życie i wygląd na zawsze. Większość rad nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem. Zakładamy, że są Tobie doskonale znane. Najprawdopodobniej pomijałeś te proste reguły bagatelizując ich wpływ na Twoją sylwetkę i samopoczucie.

Rusz swój tyłek i zacznij zmieniać swoje ciało

Raz na zawsze zrezygnuj z robienia „formy życia”. O ile nie jesteś zawodowym sportowcem spokojnie możesz sobie odpuścić cel bycia perfekcyjnie fit. Powiem Wam tylko tyle, że nawet zawodowcy w formie „bywają”. Nikt nie wykorzystuje maksymalnych możliwości ciała przez cały czas. Niewiele się o tym mówi, ale nikt nie jest w formie cały czas.

Dbaj o to, co ląduje na Twoim talerzu. Porzuć genialne „cud diety”, bo takie nie istnieją. Co najwyżej rozregulują Twój organizm pod wieloma względami. Jedyną i słuszną dietą, którą warto stosować to zdrowy sposób odżywiania. Co to znaczy zdrowy? Przede wszystkim zaspokajający zapotrzebowanie na składniki odżywcze i energię. Jedząc dostarczasz dla swojego ciała paliwa, które zasila wszystkie narządy. Od tego jakiego paliwa użyjesz będzie zależało „jak daleko dojedziesz”. Warto jeść wszystko na co mamy ochotę z zachowaniem zdrowego rozsądku. Również łakocie. Zadbaj jedynie o jakość tych produktów. Wybieraj rzeczy jak najmniej przetworzone i dobrej jakości. Szukaj artykułów lokalnych i sezonowych. Nie ulegaj dziwnym modom na egzotyczne produkty, bo równie dobre jakościowo mamy na naszym, polskim rynku.

Rusz się. Tylko tyle i aż tyle. Na początek nie muszą to być finezyjne i skomplikowane technicznie ćwiczenia. Na zorganizowaną aktywność przyjdzie czas za chwilę. Zacznij od włączania ruchu tam gdzie go nie ma. W wyborach schody czy widna zawsze powinny wygrać schody. W przypadku kanapa i telewizor czy rower zawsze powinien to być rower. I tak dale – zasadę na pewno zrozumiałeś. Tak naprawdę każda wykonywana czynność może stać się źródłem aktywności fizycznej trzeba tylko umieć te szanse wykorzystywać. Druga kwestia to ćwiczenia. O ile naturalny ruch powinien towarzyszyć Ci jak najczęściej ze zorganizowaną aktywnością nie powinno się przesadzać. 2-3 razy w tygodniu jest wystarczającą, zdrową ilością dla „normalnego człowieka”. Niech to jest tylko mądrze wybrana aktywność. Dobrze wybierz miejsce, w którym chcesz ćwiczyć, bo z całym szacunkiem: zajęcia w 40 osobowej grupie uczestników są co najmniej poronionym pomysłem. Czy uważasz, że w takich warunkach, kiedy na sali nawet nie widzisz prowadzącego osiągniesz jakikolwiek cel? Jeżeli wybierzesz bardziej kameralne warunki, lepiej dobierzesz ćwiczenia, prowadzący zadba o sposób wykonywania ćwiczeń efekty będą zdecydowanie lepsze. Wzmocnisz całe ciało, poprawisz wydolność, wyszczuplisz sylwetkę, wymodelujesz te partie, które są dla Ciebie problematyczne. Unikasz przy okazji ryzyka kontuzji. No i w takich warunkach masz okazję realnie stać się członkiem pewnej społeczności. To również podnosi chęć do pracy.

Tylko tak osiągniesz wymarzoną sylwetkę

Jak widzisz osiągnięcie wymarzonej sylwetki, dobrego samopoczucia i zdrowia wcale nie wymaga wielu wyrzeczeń. Na początek wprowadź te proste wskazówki i zobacz co się stanie. Być może po kilku miesiącach stwierdzisz, że wyglądasz doskonale i podoba Ci się to co widzisz w lustrze. Najprawdopodobniej będzie to inny obraz niż ten, który masz jeszcze dziś w głowie. Jednakże pamiętaj, że Twoim celem od dziś jest osiągnięcie ciała, które Ci się podoba. Nie ma jednego kanonu piękna. Ty sam musisz go stworzyć w swojej głowie. Nie pozwól, żeby kreowały go za Ciebie media, bo wszystko co widzisz w prasie czy internecie jest w dużej mierze fikcją poddaną mocnej obróbce graficznej. Niezdrowo szczupłe osoby z nienaturalnie zarysowanymi mięśniami są albo wytworem programów graficznych albo wynikiem spędzania na salach treningowych kilku godzin dziennie. Korzystajcie z wakacji, bo to wyjątkowy okres w roku i ruszcie dupy, bo jak nie teraz to kiedy?

KONTAKT

ZAPRASZAMY DO KONTAKTU

KONTAKT

Drogie Panie!
Zapraszam do kontaktu chętnie odpowiem na Wasze pytania

Dane kontaktowe
  • ul. Bołtucia 7
    85- 796 Bydgoszcz
    (Dom Jubileuszowy Jana Pawła II
    Fundacji Wiatrak)

  • ul. Fordońska 46 G 
    85-719 Bydgoszcz

  • 884 959 026
  • kontakt@lacunastudio.pl
Formularz kontaktowy
  Help
This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net) Wpisz tekst z obrazka w to pole (wielkość liter ma znaczenie)